Amator polskich czereśni zatrzymany przez policjantów po służbie. Okazało się, że smakoszy było więcej
Nie byli na służbie. Nie mieli na sobie mundurów. Kiedy jednak zauważyli, że pracownik ochrony jednego z marketów próbuje zatrzymać uciekającego mężczyznę, nie pozostali obojętni. Policjanci lubińskiej komendy natychmiast zareagowali i pomogli w ujęciu złodzieja. Okazał się nim 54-letni obywatel Gruzji, który podejrzany jest o dokonanie podobnych przestępstw nie tylko na terenie powiatu lubińskiego.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na terenie Ścinawy. Policjanci pracujący na co dzień w wydziale prewencji lubińskiej komendy jechali prywatnym autem. W pewnym momencie zauważyli, jak z jednego z marketów wybiegł pracownik ochrony, który próbował zatrzymać uciekającego mężczyznę z zakupami.
Policjanci, widząc zaistniałą sytuację i podejrzewając, że uciekający mężczyzna mógł nie zapłacić za towar, natychmiast zareagowali. Szybko wjechali na parking sklepu i ruszyli z pomocą ochroniarzowi. Przedstawili się jako funkcjonariusze Policji i wezwali mężczyznę do zachowania zgodnego z prawem. Ten jednak zaczął stawiać czynny opór i chcąc uniknąć odpowiedzialności, szarpał się z funkcjonariuszami. Policjanci szybko go jednak obezwładnili i o zdarzeniu powiadomili dyżurnego jednostki, który na miejsce skierował patrol będący na służbie.
W rozmowie z ochroniarzem funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany miał dokonać kradzieży wspólnie i w porozumieniu z jeszcze dwiema osobami, w tym jeden sprawca uciekł, a drugi został ujęty wcześniej przez ochronę. Jak wynikało z przekazanych informacji, tego dnia mężczyźni ukradli ze sklepu towary o łącznej wartości ponad 1000 złotych. Po interwencji policjantów dwóch podejrzanych trafiło do policyjnej celi.
Dalsze czynności przejęli śledczy z miejscowego komisariatu. Funkcjonariusze ustalili tożsamość trzeciego mężczyzny związanego ze sprawą. Został zatrzymany następnego dnia. Jak ustalili mundurowi, wszyscy mężczyźni są obywatelami Gruzji, którzy podejrzani są o kradzieże sklepowe również na terenie Wołowa i Polkowic. Przyjmując zawiadomienie od przedstawicieli sklepów, okazało się, że za każdym razem w ich koszykach, oprócz różnych artykułów, lądowały czereśnie.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyznom łącznie 13 zarzutów. O ich dalszym losie zdecyduje teraz sąd.
Ta sytuacja pokazuje, że dla policjanta służba to nie tylko czas spędzony w mundurze. Reakcja na zagrożenie i pomoc drugiemu człowiekowi to przede wszystkim odpowiedzialność, która nie kończy się wraz z zakończeniem służby.
podkom. Paweł Noga
Źródło: KPP w Lubinie
podkom. Sylwia Serafin
tel. 601 974 322