Wszczął awanturę i zaatakował sąsiadkę – 31-letni sprawca miał więcej na sumieniu
Sąsiedzkie nieporozumienie przerodziło się w przemoc, a interwencja policjantów zakończyła się zatrzymaniem agresywnego 31-latka. W trakcie czynności okazało się, że mężczyzna był osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności, a dodatkowo posiadał przy sobie narkotyki. Zdarzenie pokazuje, jak niebezpieczne mogą być konflikty rozgrywające się za drzwiami mieszkań i jak ważna jest szybka reakcja świadków.
W piątek, 6 marca br., około godziny 18:45, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Oławie otrzymał zgłoszenie dotyczące zaatakowania kobiety przez sąsiada. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji.
Mundurowi potwierdzili zgłoszenie, ustalając, że 31-letni mieszkaniec powiatu oławskiego, zamieszkujący w tym samym budynku co pokrzywdzona 44-letnia kobieta, wszczął z nią sprzeczkę, która szybko przerodziła się w agresję. W trakcie awantury mężczyzna uderzył kobietę w twarz oraz tułów, powodując u niej poważne obrażenia.
Podczas prowadzonej interwencji funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Jelczu-Laskowicach zatrzymali agresywnego 31-latka. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mężczyzna jest osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy w Oławie celem zatrzymania i doprowadzenia do Aresztu Śledczego we Wrocławiu, gdzie ma odbyć karę pozbawienia wolności.
To jednak nie był koniec jego problemów. W trakcie interwencji policjanci ujawnili przy nim środki odurzające w postaci marihuany.
Zatrzymany mężczyzna został doprowadzony i osadzony w policyjnym areszcie, skąd trafił do wskazanej jednostki penitencjarnej.
W wyniku zdarzenia 44-letnia kobieta doznała poważnych obrażeń ciała, co oznacza, że sprawca odpowie za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, za które – zgodnie z kodeksem karnym – grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. A na koncie ma jeszcze posiadanie środków zakazanych ustawą.
Nie bądźmy obojętni na przemoc i agresję, szczególnie, gdy dochodzi do niej w najbliższym otoczeniu – w sąsiedztwie czy w rodzinie. Szybka reakcja i powiadomienie służb może zapobiec poważniejszym konsekwencjom, a nawet uratować czyjeś zdrowie lub życie.
Przypominamy – na przemoc nie ma i nigdy nie będzie przyzwolenia. Każdy przypadek agresji spotyka się z natychmiastową reakcją funkcjonariuszy i konsekwencjami prawnymi wobec sprawców.
asp. szt. Monika Kaleta
Źródło: KPP w Oławie
asp. szt. Wioletta Polerowicz
tel. 605 316 497